Kategorie: Wszystkie | kawiarnie i herbaciarnie | nasze potrawy | pizzerie | restauracje | video
RSS

nasze potrawy

sobota, 04 kwietnia 2009

 

Kresowe pierogi pochodzą z miejscowości nad Bugiem. Pieczono je przy okazji pieczenia chleba. Nadzienie zwane duszą składało się maku, fasoli i przypraw. Ciasto było chlebowe. Zapomniany przepis odtworzyły nauczycielki i uczennice z Zespołu Szkół Rolniczych im. Ireny Kosmowskiej w Korolówce-Osadzie.

Składniki:
Ciasto: 5 dag drożdży, pół l. mleka, 5 łyżek cukru, 1 kg mąki, ¾ kostki masła, 6 żółtek, 2 jajka, szczypta soli.
Nadzienie:
15 dag maku, 40 dag fasoli Jaś, suszone gruszki i śliwki, 3 łyżki cukru, ¼ kostki masła, 2 białka, szczypta soli.

Wykonanie:
Zrobić zaczyn. Wymieszać drożdże, podgrzane mleko (pół szklanki), 2 łyżki cukru, 2 łyżki mąki. Zostawić do wyrośnięcia, aż podwoi swoją obecność.
W mące zrobić dołek i wlać rozczyn. Jajka utrzeć z żółtkami i cukrem na puszystą masę. Dodać do ciasta. W trakcie wyrabiania powoli dolewać resztę mleka. Dodać sól. Wyrabiać ciasto do momentu, aż będzie odstawało od rąk i miski. Dodać roztopione masło. Nadal wyrabiać ciasto, aż na wierzchu pojawią się pęcherzyki powietrza i ciasto będzie błyszczące. Zostawić do wyrośnięcia, aż podwoi swoją objętość.

Namoczyć fasolę na 12 godzin. Mak zalać wrzącą wodą i gotować 10 minut. Wystudzić i dokładnie utrzeć. Fasolę ugotować na miękko i ugnieść wałkiem. Suszone owoce gotować 45 minut i pokroić w kostkę. Z białek ubić pianę. Składniki nadzienia połączyć.
Ciasto formować jak pierogi. Nakładać do środka nadzienie. Nadać pierogom podłużny kształt. Posmarować z wierzchu roztrzepanym jajkiem. Wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec 45 minut w temperaturze 18o stopni C.

10:18, kulinarnylublin , nasze potrawy
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 marca 2009

Cebularz jest lepszy od oscypka!

Cebularz to jeden z najbardziej popularnych produktów tradycyjnych w województwie lubelskim. Tradycje lubelskiego piekarstwa sięgają okresu średniowiecza, a pierwsze wzmianki o cebularzu i przekazywanej z pokolenia na pokolenie recepturze tego wyjątkowego, wywodzącego się z kuchni żydowskiej placka, sięgają dziewiętnastego stulecia. Cebularze jako pierwsi zaczęli wypiekać Żydzi z lubelskiego Starego Miasta. Potem receptura rozprzestrzeniła się po całej Lubelszczyźnie. Przed wojną był wypiekany m.in. przez Żydów kazimierskich i zamojskich. Trudno jednoznacznie określić, kiedy lubelscy rzemieślnicy zaczęli wypiekać cebularze, faktem jest jednak, iż przysmak ten po wojnie szybko rozpowszechnił się w całym regionie. Piękny złocisty kolor, chrupiąca skórka oraz niepowtarzalny zapach sprawiają, że od lat na pierwszy kęs mamy chęć, gdy cebularz jest jeszcze ciepły, wprost wyjęty z pieca. Ten placek z cebulą nie ma sobie równych i cała Lubelszczyzna jest z niego tak dumna, jak górale z oscypka.

Fot. Bartek Żurawski

19:44, kulinarnylublin , nasze potrawy
Link Komentarze (1) »
wtorek, 17 marca 2009

Fajercarze: Nazwa pochodzi od fajerek w węglowej kuchni. Fajercarze zwane w Galicji proziakami sporządzało się z mąki pszennej razowej, jajek, kwaśnego mleka i śmietany. Z dodatkiem sody, soli i cukru. Fajercarze należą do prawdziwych rarytasów kuchni staropolskiej. Najlepsze są prosto z blachy (dziś patelni) z wiejskim masłem i kwaśnym mlekiem.


Przepis: Składniki: 1 kg mąki, 1 płaska łyżeczka soli, 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej, pół litra zsiadłego mleka. Wykonanie: Dać mąkę na stolnicę, dodać sól i sodę zarobić zsiadłym mlekiem żeby ciasto nie było ani twarde ani miękkie. Wyrobić, kroić w małe kawałki, rozwałkować na placki. Chwilę poczekać żeby podrosły. Kłaść na średnio gorącą blachę i piec.

Placki chlebowe na liściu kapusty: Ciasto chlebowe: drożdże rozrobione z cukrem, letnią wodą, zakwasem, mąką żytnią i solą. Na liść ze świeżej kapusty nałożyć cienki placek i upiec.

06:26, kulinarnylublin , nasze potrawy
Link Komentarze (1) »

Piróg biłgorajski

Piotr Bikont: przepyszny piróg biłgorajski, czyli ludowy placek z kaszy gryczanej, posypany po wierzchu makiem, słony (słodkie też bywają). Robert Makłowicz: Miał rację marszałek Piłsudski, mówiąc, że Polska jest jak obwarzanek - pusta w środku i wartościowa po brzegach. Lubelszczyzna urzeka i mnie, czuć tam jeszcze smaki tej Polski, która umarła pod ciosami Stalina.


Jak zrobić?

Farsz:Ziemniaki ugotować, odlać wodę, zostawiając trochę na dnie. Utłuc, wsypać kaszę gryczaną, dodać smalec, pozostawić na małym ogniu, pod przykryciem, aż kasza napęcznieje i zmięknie. Dodać pokruszony ser, przyprawić solą i pieprzem ziołowym, wymieszać. Dodać śmietanę i jajka, wymieszać. Ciasto: Drożdże rozkruszyć w miseczce,dodać proszek do pieczenia, szczyptę soli, odrobinę cukru, śmietanę, dokładnie wymieszać. Mąkę wysypać na stolnicę, dodać masło, przesiekać je z mąką, dodać śmietanę z drożdżami. Wyrobić gładkie ciasto. Podzielić je na pół, jedną częścią wyłożyć dno i boki wysmarowanej masłem formy. Wyłożyć nadzienie na ciasto, przykryć drugim płatem ciasta, posmarować jajkiem i wstawić do pieca na 1 godzinę i 40 minut. Sos kurkowy: Cebulę posiekać, zrumienić na maśle, wrzucić posiekane kurki. dodać około łyżeczki mąki, wlać trochę bulionu, dodać 30% śmietankę,chwilę pogotować, aby śmietanka zagęściła się, po czym wlać trochę białego wytrawnego wina. Doprawić solą i pieprzem. upieczony piróg podawać z sosem z kurek, lub z gęstą kwaśną śmietaną.

04:58, kulinarnylublin , nasze potrawy
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 16 marca 2009
Piróg to najsłynniejsza regionalna potrawa Lubelszczyzny. Placek z kaszy gryczanej, sera, ziemniaków, masła, cebuli, soli i pieprzu występuje w kilku odmianach. Inny jest piróg biłgorajski, inny tarnogrodzki, inny krzeszowski. Lubelski piróg po raz pierwszy opisali i w Polsce rozsławili Piotr Bikont i Robert Makłowicz. Obaj spróbowali go na II Ogólnopolskim Turnieju Nalewek, który odbył się w Lublinie w Chacie "Swojsko strawa" kilka lat temu.
Piróg krzeszowski

Składniki: 2-litrowy garnek obranych ziemniaków, 1/2 l kaszy gryczanej, 1/4 kostki masła, 2 jaja, 1/2 łyżki mąki tortowej, 1/2 łyżki mąki ziemniaczanej, ok. 1/2 szklanki śmietany, sól, pieprz ziołowy, suszona mięta.

Wykonanie:Gotujemy ziemniaki, odcedzamy pozostawiając w garnku tyle wody, aby sięgała do połowy objętości ziemniaków. Rozdrabniamy je widelcem, zasypujemy kaszę, dodajemy masło, mieszamy i czekamy, aż składniki się zaparzą i wystygną. Dodajemy wszystkie pozostałe składniki, starannie wyrabiamy i przekładamy do przygotowanej foremki keksowej. Pieczemy od godziny do półtorej w 200°C.

16:28, kulinarnylublin , nasze potrawy
Link Komentarze (2) »
Tradycja głosi, że powidła wyrabiane w Krzeszowie (pogranicze Lubelszczyzny i Galicji) zachowywały trwałość i smak przez kilkanaście lat. Dziś w Krzeszowie organizowany jest festiwal "Powidlaki".

Krzeszów jest położony w powiecie niżańskim. Nazwa miejscowości po raz pierwszy została wymieniona w dokumentach z 1390 roku wystawionych dla Jaska Kustry - znanego historykom jako dziedzica Krzeszowa. Krzeszów leży na prawym brzegu rzeki San, który był ważną drogą handlową.
Mieszkańcy Krzeszowa, jak wynika z zachowanego protokołu powszechnej konskrypcji domów, zajmowali się sadownictwem i uprawą roli. Urodzajne gleby lessowe sprzyjały uprawie drzew owocowych. Na słonecznym stoku krzeszowskiego wzgórza dojrzewają jesienią znakomite owoce. Szczególnie sławne są śliwki węgierki, z których od wieków wyrabia się wyśmienite powidła, cieszące się niegdyś powodzeniem na rynkach Warszawy, Torunia i Lwowa. Powidła smażyło się w specjalnych miedzianych kotłach, przez wiele godzin, ciągle mieszając drewnianymi kopyściami nie dopuszczając do zrobienia się „kocura” na dnie kotła. Była to ciężka i żmudna praca wymagająca wprawy i siły. Zajmowali się tym mężczyźni wspólnie z kobietami. Powidła były dobrze wysmażone wówczas, gdy nabrane na kopyść, po jej odwróceniu, nie spadały. Powidła krzeszowskie znane były z tego, że wysmażano je bez cukru, a trwałość swoją zachowywały przez kilkanaście lat. Tradycja wytwarzania powideł przechodziła z pokolenia na pokolenie i przetrwała do dzisiaj. Od kilku lat smażeniu powideł towarzyszy uroczystość pod nazwą „Powidlaki”.
16:09, kulinarnylublin , nasze potrawy
Link Dodaj komentarz »

Kozibroda zwana też parzybrodą. Proste danie z kapusty. Przetrwało w miastach, miasteczkach i wsiach Lubelszczyzny.


Kozibroda. Na tę potrawę składa się kapusta, normalna kapusta. Bierze się ją kroi w takie duże kawałki, wrzuca się na wodę, dodaje kilka kartofli do tego i to się gotuje. Jak się ugotuje to należy to zapalić, tzn. zasmażyć mąkę na tłuszczu. Nie należy dodawać ani octu, ani nic. Tylko zapalić.
Nawet można i mięsa do tego tam usmażyć To jest bardzo dobre dla mnie.

(Zofia Mazurek, Historie mówione, Teatr NN)

Potrawy zapalić: zrobić zasmażkę na tłuszczu, mące i cebulce, zasmażyć, aż po kuchni rozejdzie się przypalony smak.

08:26, kulinarnylublin , nasze potrawy
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2
| < Październik 2014 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31