Blog > Komentarze do wpisu

"Capri, Da Angelo", Janów Lubelski, ul. Ogrodowa 4

 

Kuchnia: prawdziwa włoska pizza z pieca opalanego drzewem od Angela. Alkohole: piwa. Extra: pizza na wynos, ogródek, piec za barem. Rezerwacja: tak. Ceny: 10 - 20. Sala dla niepalących: głównie dla niepalących. Miejsca: 70: sala 38, ogródek 32. Dzieci: brak specjalnych dań. Godziny otwarcia: 17-22.30 (wtorki nieczynne) Telefon: 0-504 064 997.


One small pizza place against all odd pizza fast foods. This is where you can find the real italian flavour prepared by Angelo according to his original formula from Naples. There are more secrets in his kitchen: the pastry is left in wooden boxes for seven hours and then baked in a brick stove. Hot and delicious.



Ona:

Ostatnio jakoś dobroci mi brak, może dlatego ciągnie mnie do leśnych zacisz, a te w Janowie dobroć dają na pewno. Sprawdziłam już wcześniej, że pyszności też tam czekają, ale nie wiedziałam, że są i włoskie. A łasuchowanie i kuchnia włoska to połączenie, które zapowiada dużą przyjemność. Trzeba jednak wiedzieć, gdzie łasuchować, bo pizza jest przecież bardzo popularna i pewnie przez to najczęściej profanowana. Tym bardziej warto odwiedzić pizzerię "Capri" u Angela, ogrzać się przy prawdziwym piecu i pogadać z zajętym właścicielem albo z głodnymi gośćmi, którzy już przed siedemnastą pukają mu do okien.

Zaczyna się od specjalnej mąki na prawdziwe włoskie ciasto. Potem jest staranne odmierzanie składników, zależnie od pogody, a potem niespieszność, kiedy placuszki leżakują nawet 7 godzin w drewnianych skrzyneczkach. Angelo sam dogląda ciasta, przywozi je na miejsce, a potem wypieka pyszności, polewając sosem, posypując różnymi takimi... wedle życzeń niecierpliwie czekających gości.

Salami i kapary - nowy smak, Jego pomysł i od razu numer jeden. Było też delikatniej, czyli krewetkowo. Polecam takie połączenia. Potem jeszcze zwykłe dodatki czyli papryczki, pieczarki i oliwki, które też smakowały lepiej niż na polskiej wersji pizzy. Następnym razem będzie prosty sos i dużo czosnku, a wszystko na pysznym cieście i przy cieple pieca. Wrócę na pewno, może znów uda mi się na chwilę ogrzać.

On:

Postanowiliśmy wybrać się na pizzę. Ona chciała, żeby zrobił ją Włoch i na dodatek upiekł w tradycyjnym piecu opalanym drzewem. Wiedziałem, że w Janowie Lubelskim mieszka Angelo. Włoch z charakterem. Najpierw sprawdziłem na własnej skórze, co potrafi. Zdarzyło się to podczas Festiwalu Kaszy i Żurawiny, pizza miała rewelacyjne ciasto, cienkie, podpieczone na kamieniach i pyszny wierzch.

No to wpadliśmy do Janowa. Zdążyliśmy na rozpalanie pieca. Angelo pokazał nam wyrośnięte placki w dębowej skrzyni. Rosły w niej parę godzin. Potem opowiedział, jak zdun z Janowa stawiał pod jego kierunkiem piec do pizzy. Punktualnie o piątej po południu Angelo otworzył swoją pizzerię. I zaczął sprzedawać pierwsze pizze tłumowi klientów.

Zamówliliśmy cztery rodzaje pizzy. Bo jak łasuchować, to na całego. Z szynką i pieczarkami, z owocami morza, moją ukochaną z boczkiem i pizzę z salami i kaparami. Ona zabrała się za owoce morza, ja za szynkę. Ciasto było rewelacyjne. Następnie spróbowałem tej z boczkiem. Miodzio. Jak ja lubię boczuś. Tak bardzo, jak Kubuś Puchatek miód. Ona zajdała się krewetkami na pizzy, musiało jej smakować, bo mrużyła oczy i kołysała się całym ciałem, mrucząc to kochane Mmmm:)

Na koniec zostawiłem sobie pizzę z salami i kaparami. I to był odjazd. Coś pysznego. Spojrzała na mnie spod długich rzęs, zabrała z mojego kawałka kapara, położyła na języku i zaczęła się zabawiać w smakowanie. Cała Ona.

Na deser było małe espresso.

poniedziałek, 08 października 2007, kulinarnylublin
Komentarze
Gość: Zbigniew Mucha, 83.1.122.5*
2010/03/13 20:47:02
No i co z tego? Mi tam picca od włocha nie smakuje.
-
Gość: ciapka, abfh249.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/06/19 13:42:30
mi też
-
Gość: Obieżyświat, chello089079253181.chello.pl
2010/06/20 23:06:36
Zjeździłem pół świata. Byłem także tam gdzie pizza musi być dobra w Italii i w U.S.A. i powiem Wam, że u Angela jest chyba najlepsza pizza jaką jadłem. Jedyne porówywalne można zjeść w okolicach Neapolu. Szczerze polecam.
-
Gość: panczen, public20851.cdma.centertel.pl
2010/08/09 19:46:23
Ta pizza jest przeeeekozacka. Angelo jest masta of disasta. Lepszej nie jadlem.
-
Gość: JukaZ, gw2.um.lublin.pl
2010/10/05 11:23:44
jadła :)) i polecam :))
-
Gość: Olekl, 77-252-232-192.ip.netia.com.pl
2011/01/27 17:34:24
nie wiem nie byłem pojade
-
2011/02/28 17:33:08
Jest tych pizz w okolicy sporo, lecz Wasza jest jedyną jaka nam smakuje. Kawkę też macie super.
-
Gość: , host31-42-21-168.tvkdiana.pl
2013/06/14 21:59:14
witam wszystkich streszczę tak zwęglone ciasto dla zabicia smaku zalane pikantym sosem mimo ze prosiłem o salami nie pikantne pizza była jak to mój płaczący syn powiedział do dupy płakał po liznięciu tulko grama pracowałem w gastronomi ale to już za wiele