Blog > Komentarze do wpisu

U Elizy, Piaski, ul. Lubelska 123

Kuchnia: polska, domowa. Alkohol: wódka, wino, piwo. Extra: catering, wystawy, ogród. Rezerwacja: tak. Ceny: 10-25. Tylko dla niepalących. Miejsca: 35 plus 10. Dzieci: specjalne dania. Godziny otwarcia: 11-22. Telefon: 0-81 721 32 92 . www: brak.


Ona:

Dworek jak z opowiastki, okrągły stolik z obrusem jak u babci w ganku, koziołki na sztućce jak w domu. I pani Eliza jak odpowiedź na pytanie. Jeżeli wcześniej nie miałam powodu, żeby wyruszyć do Piask, to teraz już mam - po dobroć. Smaki znalazłam tam delikatne i ciągle są miłym wspomnieniem, no i oczywiście zaproszeniem na więcej. Sandacz w sosie pistacjowym to duża przyjemność,a zupa borowikowa osiągnęła "U Elizy" swój ideał.

Obudziło się łakomstwo jako efekt kosztowania tych przyjemności, więc skusiłam się na deser. Jabłuszko w cieście karmelowym - prosto i czule. Kto by po czymś takim pamiętał o mało ciekawej kawie;)? Odjechałam z poważnym planem na przyszłość: następnym razem (ulubiona) pomidorowa i sznycel..

On:

Jeżdzę tam kilka lat. Zawsze urzeka mnie cudowna gościnność Elizy Kunc, która najpierw znalazła stary dworek, przeniosła go do Piask i prowadzi tam restaurację z galerią.

Jeżdzę tam na flaki - na rosole, z dużą iloscią warzyw, z cielęciną - palce lizać. Mam też tam inną przyjemność: żeberka duszone w sosie własnym, gęsto podlane drugim daniem: polędwicą wołową siekaną w paseczki w śmietanowym sosie. Co z takiego romansu wynika - sprawdźcie sami. Ostatnio byłem tam z Robertem Makłowiczem. Pani Eliza o mało nie zemdlała, Makłowicz zajadał się wątróbkami zawijanymi w plastry wędzonego boczku, potem flakami i sandaczem w sosie pistacjowym.

Wczoraj pani Eliza mnie zaskoczyła. Podała najprawdziwszy sznycel po wiedeńsku ze świeżutkiej cielęciny z jajkiem sadzonym i plasterkiem cytryny. Do tego buraczki zasmażane i kartofle. Bajeczka.

Do Pani Elizy mnie ciągnie. Tyle w niej serdeczności i fantazji. Ostatnio wymyśliła naleśniki na rauszu. Wyobraźcie sobie delikatne naleśniki wypełnione mielonymi orzechami, rodzynkami w rumie i soczystymi wiśniami. Do tego bita śmietana. Mniam, mniam. 

Podsumowanie:

Bardzo przystępne ceny! Serdeczność, świeże kwiaty na stole, kominek, rewelacyjne flaki. Idealne miejsce na zaręczyny, randkę, rodzinny obiad.

czwartek, 22 lutego 2007, kulinarnylublin

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: , *.metronet.pl
2007/11/04 20:34:47
U Elizy to miejsce w którym czas sie zatrzymuje.Kominek,świece, nastrojowa muzyka.Eliza która wita jak starych znajomych ,uśmiech i dobre słowo.No i jedzenie pychotka zupa borowikowa,sznycelki i jabłka w cieście z polewa karmelową i mnóstwo innych.Na scianach coraz to nowe prace uzdolnionych ludzi.Warto wstąpić by w tej atmosferze spędić czas choć jednej kawy .Ile razy jadę z Lublina zawsze wstępuję z rodziną lub znajomymi . Polecam
-
Gość: Michal Narcyza, *.chello.pl
2008/09/07 17:22:45
Właśnie wróciliśmy od "Elizy". Ja tradycyjnie schabowy z frytkami (prawdziwe frytki z ziemniaczków ze skórka ...pycha) i sałatka, a narzeczona naleśniki ze szpinakiem. Do tej pory mówimy o tym wspaniałym miejscu i napewno tam wrócimy zabierając znajomych. Jedzenie i atmosfera wyśmienita, pani Eliza jest uosobieniem ciepła i dobra. Ceny...?praktycznie nie odczujecie finansowo pobytu w tym miejscu. Szczerze polecamy.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/09/14 20:15:48
Rzeczywiście fajna resteuracja, bardzo dobre jedzenie w dobych cenach, znakomita obsługa. Jeździłbym tam częściej gdyby właścicielka nie była tak zaczepna. Nie pozwala roskoszowć się wykwintnym daniem.
-
Gość: Michał, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/11/08 20:32:01
Zgadzam się z przedmówcą. Jedzenie rewelacyjne wiec bywalibyśmy częściej.
Niestety właścicielka... cóż - "zaczepna"to delikatnie powiedziane..
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/04/01 22:38:01
(: jeej . ! ja występowałam tam w zerówce . ! (;
-
Gość: Miłek, 212.182.27.*
2009/08/21 11:40:28
Byliśmy niedawno u Elizy całą rodziną, zjedliśmy pysznie! Kazdy zamówił co innego i licytował sie, co było naj najlepsze. Naprawdę bardzo smaczne, domowe jedzenie, elegancko podane, bez długiego oczekiwania. Ceny bardzo przystępne, szczególnie że potrawy obfite. Biały wykrochmalony obrus, takież serwetki, kwiaty na stole. Na rodzinne spotkania, w małym i większym gronie, znakomite miejsce. Warto przyjechać z Lublina, jak my i zjeść w tym spokojnym miejscu żurek pycha! No i faczki marzenie a także wyborne drugie dania z sosikami naprawdę aż ślinka leci!
-
Gość: ponikwoda, *.chello.pl
2010/05/18 22:46:08
Super jedzenie, miałem okazję jeść sznycel po wiedeńsku, moja żona zachwycona była polędwicą wołową w sosie szpinakowym, na deser zjedliśmy naleśniki na raszu, coś nie do opisania, trzeba samemu spróbować. Wystrój i klimat resteuracji super, czuje się atmofere ciepła domowego. Wraz z żoną miałem okazję poznać panią Elizę która nas miło przywitała i chwilkę porozmawiała przy naszym stoliku. Warto przyjechać z Lublina żeby poczuć klimat i smak wyśmienitych potraw.
-
Gość: olla-03, 212.182.35.*
2010/06/21 12:05:41
Restauracja bardzo przytulna, wręcz domowa. Jedzenie bajeczne :) Próbowałam sznycel z drobiu z ananasem, poezja :) Flaki również baaaardzo dobre. Ceny przystępne. Wrócę tam na deser, bo po ostatnim przejedzeniu już na niego miejsca zabrakło. Miejsce do którego warto zaglądać....
-
Gość: , *.vlan132.architor.lubman.net.pl
2011/07/16 01:05:28
Wspaniałe jedzonko,miła atmosfera-zdecydowanie polecam!!!!
-
Gość: Koneser, *.futuroexito.pl
2011/10/21 19:17:11
Faktycznie smaczne jedzenie jednak nieco przereklamowane. Golonka opiewa w mity jednak w wielu miejscach województwa można dostać lepszą.

Obsługa bardzo miła. Kelnerki uprzejme i pomocne czego nie można powiedzieć o właścicielce.

Ogólnie polecam
-
Gość: los companheiros, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/11/01 20:42:16
Żurek u Elizy to poezja, klimat miejsca bardzo mi odpowiada. Trochę dziwią komentarze o rzekomej nieuprzejmości Pani Elizy. Sądzę , że autorzy tych opinii w miejscu przesiąkniętym klasą właścicielki, próbowali zachowywać się jak w barze "Rumcajs", bądź jadłodajni "Pod Cyckiem". Wcale bym się nie zdziwił gdyby takich "koneserów" wyprosiła. Tak- Pani Eliza w obronie klasy i klimatu swojej restauracji by ich wyprosiła, gdy ja będąc na jej miejscu juz dawno wywaliłbym ich na zbity pysk. Tym sie właśnie różni restauracja od fast foodu.
-
Gość: Wdzięczny konsument, *.dynamic.chello.pl
2012/03/11 23:32:49
Dziękujemy Pani Elizo - po raz kolejny gościliśmy u Pani w Piaskach, i jak zwykle wszystko smakowało wybornie.
My, w przeciwieństwie do tych "mondrych" neoplusów, bardzo doceniamy Pani rzekomą "zaczepność" - to, że chce się Pani z gośćmi porozmawiać. Właśnie to powoduje, że nie czujemy się tu jak ktoś obcy - lecz swój, oczekiwany i poza ogólnym oglądem i smacznymi potrawami, m. in. to tworzy tą miłą, niemal rodzinną atmosferę, gdzie chętnie wracamy. A tych malkontentów od fast food-ów niech Pani zlekceważy. A zatem, krótko - częściowo cytując przedmówcę:
"Obsługa bardzo miła. Kelnerki uprzejme i pomocne", właścicielka wręcz urocza, czego nie można powiedzieć o niektórych gościach - koneserach (klimatów i smaku golonki barów z epoki PRL).
-
Gość: Janusz, *.internetdsl.tpnet.pl
2012/04/20 21:53:09
Wszyscy znajomi, którzy kiedykolwiek tu byli, mówią że byli u Elizy- nie w restauracji "U Elizy", nie w lokalu , nie knajpce, nie w bezosobowym przedsiębiorstwie gastronomicznym... My dziś u Pani Elizy jedliśmy pierś z kurczaka w sosie pomarańczowym- taka fanaberia podniebień zmanierowanych jedzeniem w pośpiechu.
Smak?
- I jak tu kierowca malucha, ma opowiadać o przejażdżce Rolls Royce'm?
Rachunek?
-40zł za dwie osoby, w tym napoje!
No i jak zwykle chwila pogaduch z Panią Elizą.
-
Gość: ebu, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/01/05 21:31:52
Eliza, bywałaś w Szczecinie u Grażyny i jej rodziców, odezwij się
-
Gość: Hary, 178.212.125.*
2015/12/23 17:06:11
Jest to kompletną bzdurą, że LOKAL JEST ZAMKNIĘTY !!!! Lokal jest otwarty i ma sie całkiem dobrze !! Jak zwykle fantastyczne smaczne dania i oczywiscie fantastyczna Pani Eliza !! Pozdrawiam
-
Gość: Kolega, *.dynamic.chello.pl
2016/05/24 11:03:48
Gratuluję osiągnięć w branży kulinarnej.
Jesteś osobą , która nie toleruje bylejakości.

Przypominam; w latach 60 -tych 20 wieku prowadziłaś Samorząd Szkolny . Ministerstwo Oświaty oceniło , że jest najlepszym Samorządem Szkolnym w Polsce.

Pozdrawiam
Kazimierz