Blog > Komentarze do wpisu

Restauracja i pub „Alternatywa”, Lublin ul. Chopina 11

Kuchnia: różna (elementy włoskiej, hiszpańskiej, polskiej). Alkohole: wódka, drinki, piwo. Extra: catering, koncerty, ogródek letni, dowóz potraw. Rezerwacja: tak. Ceny: 10-30. Sala dla niepalących. Miejsca: 100. Dzieci: brak specjalnych potraw. Godziny otwarcia: 12-24, niedziela: 13-22. Telefon: 0-81 532-48-40 . www.alternatywa.lublin.pl


Ona:

Pamiętam to miejsce z czasów, kiedy było jeszcze sympatycznym, piwnym pubem. Wtedy pizza czy smaczne ziemniaczane półksiężyce (zwłaszcza z genialnym sosem czosnkowym) były dobrą alternatywą dla suchych piwnych przekąsek w innych barach. Od kiedy przybyła nowa sala, mam wrażenie, że Alternatywa chciałaby zostać także restauracją, jednak barowe zamiłowanie do odgrzewania może w tym przeszkadzać.

Co dobrego? Pikantna tortilla była mi pewnego wieczoru wymarzoną zawartością dostawy. Innym razem (też wieczorem) serowa uczta z kurczakiem okazała się wesołym pomysłem na podzielenie z przyjaciółmi i w ogóle jakoś Alternatywa bardziej smakuje mi wieczorem.

Kawa: a może lepiej koktajl owocowy?

Co przeszkadza: zimne filiżanki i talerze.

Najlepsze: bułeczki z masłem czosnkowym podawane do sałatek.

 

On:

Namówiła mnie Ona. Na dystyngowany styl wnętrza, Anglików, którzy tam jedzą i na sałatki. W Anglików nie wierzę, bo jedzą wszystko, dużo, najlepiej tanio i z piwem.

Wnętrze przyjemnie dystyngowane, w lecie wirydarz. Chcieliśmy spróbować kilku potraw po pół porcji. Negocjacje z kelnerem, żeby podał pół porcji sałatki i dwa talerzyki – były trudne i skończyły się fiaskiem. Od tej nieustępliwości wolne są inne restauracje i takie wolę.

Najpierw zamówiliśmy „Serową ucztę”. W jej skład weszły: sałata lodowa, pomidor, ogórek, oliwki, pieczarki, cztery rodzaje serów (mozzarella, marmurkowy, Lazur,Texas), sos ogrodowy. Było świeżo, dużo sałaty, mało serów. Poprawnie, bez serca.

Po przystawce „Farfalle z salami”. Czyli makaronowe kokardki z sosem ze świeżych pomidorów, salami, oliwą z oliwek, bazylią i parmezanem. Choć kelner zapewniał, że makaron świeżutko gotowany, to nie był gorący. Za to sos pyszny. Ale – duży minus – talerz nie wygrzany.

Na razie tyle. Mam wielką chęć na ruskie z sosem cebulowym, które mogą być pyszne.

Się zobaczy.

niedziela, 25 lutego 2007, kulinarnylublin

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Sajna, *.chello.pl
2007/04/04 09:23:45
Faktycznie, Alternatywa wyglada jak pub i restauracja w jednym. Uwielbiam tamtejsze nalesniki ze szpinakiem, tagliatelle z lososiem i zupe borowikowa.
I cos w tym jest, ze wieczorem jedzenie jest tam lepszej jakosci ;-)
-
Gość: eatdessertfirst, *.chello.pl
2008/04/03 17:49:01
Chyba moje ulubione miejsce w Lublinie. Choć po ostatnim powiększeniu, straciło wiele ze swojego niegdyś kameralnego charakteru.
-
Gość: szwagier, 89.108.209.*
2008/11/01 15:47:13
jedzenie w tej "restauracji"jest na dostatecznym poziomie.niestety zależy jak sie trafi. jak potrawę czyni opieracz cebuli, co się przytrafia to bywa różnie.czyli ogólnie fajnie, obsługa kelnerska bez wrazu, problemy z utrzymaniem JAKOŚCI!!!
-
Gość: aguśka, *.enterpol.pl
2009/05/30 15:37:02
No i się skonczyło... Bardzo lubiłam tam chadzac,. jedzonko zawsze super - sałatki, naleśniki itd.. Ale juz tam więcej nie zawitam. poszliśmy ze znajomymi we czwórkę, we troje zamówilismy sałatki a mój Luby naleśniki meksykańskie... Sałatki kelner przyniósł na trzech różnej wielkosci talerzach a do tego zimne bułki z zakalcem. Po upomnieniu bułki zabrał i przynióśł z powrotem podgrzane w mikrofali(!). A naleśniki Lubego nie do spozycia. Kucharz mocno przesadził z przyprawianiem, były tak ostre, że Luby zrezygnował, ja spróbowałam i pozałowałam, Kolega spróbował i powiedzał że spier..... Bardzo zawiedziona rezygnuję ze stołowania się w alternatywie,...
-
Gość: , *.chello.pl
2009/09/13 18:59:56
Alternatywa- wspaniała restauracja, pub. moze najpierw kilka sprostowań do poprzednich komentarzy, talerze zimne-jak sami wiecie kiedys to byl maly pub, sale dalo sie powiekszyc ale kuchnie nie, ale czy talerze do salatek musza byc cieple? wielkos talerzy na salatki- 20rodzai sałatek, nie kaZda mozna podac na tej samej wielkosci, bo zle wygladaja, talerze sa dobrane do danej salatki, zamowicie sobie 5x pod rzad ta sama salakte i zawsze bedzie na tym samym talerzu. alternatywa ma potrawy ostre! co jest wyrazie w karcie zacnaczone! jesli ktos na codzien nie jada ostrych rzeczy tylko pikantne to niech nie udaje chojraka ze to zje!!! a jesli nie wiecie jaka jest różnica miedzy pikantnym a ostrym to zalujcie!!!
jednym zdaniem: alternatywa, jedna z nie wielu restauracji gdzie mozna tanio i dobrze zjesc wiele potraw!
-
Gość: , *.chello.pl
2009/09/13 19:02:04
a co to zaczy ze obsluga bez wyrazu? nie uprzeja byla? jak Ty podchodzisz do obslugi tak oni podchodza do Ciebie! i tak naprawde nie licza sie napiwki, czasem lepiej rzucic cięta riposte klientowi zeby sie nie wywyższał, skoro uważa sie za takiego waznego niech jada w restauracjach gdzie dania zaczynają sie od 100zł, a nie 15
-
Gość: duzus, 89.167.11.*
2010/09/06 09:14:33
ja tez lubiłem tam siedzieć oraz często zamawiałem jedzenie do domu ale u mnie tez sie skończyło. dwa ostatnie zamówienia to tragedia. Przedostatnie pomyslałem ze ilość skałdników na pizzy to po prostu wypadek przy pracy, każdemu sie zdarza przecież, ale wczorajsze spieczone zamówienie, pizza która lształtem przypominała raczej spłaszczone jajko o jakieś 10 cm mniejsze niz normalna pizza utwierdzio mnie w przekonaniu iz juz im nie zależy na kliencie. Co prawda zaoferowano mi nową pizzę za darmo ale czy chcielibyście darmowa reklamacje z miejsca gdzie sprzedaje sie jedzenie, wyobraźnia w takim wypadku działa i odmówiełem co nie zmienia faktu ze więcej juz jedzenia tam nie zamówię a zamawiałem tylko z alternatywy.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/10/24 23:19:06
Przychodzę do Alternatywy od paru lat i chyba nigdy nie miałam powodu, żeby narzekać. Fakt, jadam tam tylko sałatki i pizzę, ale reszta znajomych zamawia też inne potrawy i jeszcze nie słyszałam, żeby ktoś marudził, że coś było nie tak... (no chyba, że mamy zawsze takiego farta) A co do obsuługi - w większości nie mam nic do zarzucenia, a wręcz przeciwnie. Wiem, że panom niekoniecznie może podobać się, że są tam sami kelnerzy i mówią wtedy, że obsługa jest bez wyrazu... Mój kolega też woli jak go kelnerka obsługuje, ale to już kwestia upodobań :)
Dla mnie miejsce, obsługa i jedzenie jest ok!!! I mam nadzieję, że to się nie zmieni :)
-
Gość: iwona, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/02/23 11:34:51
my przychodzimy do Alternatywy od kilku lat i jesteśmy bardzo zadowoleni zarówno z menu jak i obsługi; fajne jest to że dania w menu co jakiś czas się zmieniają i dla osób takich jak my, którzy często tam zaglądają zawsze znajdzie się coś nowego i oczywiście pysznego :) zamawiamy też czasem do domu i tez jest ok ale jednak w lokalu, który ma super klimatyczny wystrój smakuje inaczej; chrzciny tam organizowaliśmy i było super, wszystkim bardzo smakowało nawet babcie zajadały się specjałami kuchni włoskiej,
-
Gość: Piotr K., *.dynamic.chello.pl
2011/06/20 18:14:06
Dziś o 16 złożyliśmy zamówienie na dowóz jedzenia, czas oczekiwania do 60 minut. Po 70 minutach próbowaliśmy się dodzwonić, niestety nikt nie odbierał telefonu stacjonarnego, a komórkowy był wyłączony. Po 80 minutach wreszcie udało nam się skontaktować z obsługą, okazało się, że mają problem z dowozem (i nie wpadli na to, żeby nas poinformować mimo pobrania numeru telefonu) i mogą dostarczyć "najwcześniej za 30 minut" czyli 110 minut od złożenia zamówienia. To jakaś kpina... Nie polecam!